• Wpisów: 367
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 20:26
  • Licznik odwiedzin: 21 976 / 1333 dni
 
madzik7
 
O 7.30 byliśmy pod Lidlem. Mąż śmiał się ze mnie i pytał kto normalny oprócz nas będzie tam o tej porze :D "Tylko szaleńcy i desperaci tacy jak my". Zdziwienie! Przed nami było już 5 osób!!! Przed otwarciem było około 50 osób. Mąż jak zobaczył tłum, stwierdził, że wszyscy oprócz nas na pewno przyszli po bułki :D Co za czasy - stać pół godziny w kolejce po fajną kurtkę :D Ale skoro urlop trwa trzeba z niego korzystać.
Tak na marginesie po co niektórym ludziom kilka takich samych kurtek / koszulek / butów??? Nie rozumiem.
Najlepszy i tak był moment otwarcia sklepu - ludzie BIEGLI do końca alejki, gdzie były nowości. Tak biegli, a my umieraliśmy ze śmiechu. Przygoda dnia :p
Nasze łupy:
WP_20150907_14_28_50_Pro.jpg

Moja:
WP_20150907_14_27_47_Pro.jpg

Męża:
WP_20150907_14_27_16_Pro.jpg

Lubię Lidla :)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego